niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 3 - coraz bliżej prawdy

Gdy rano się obudziłam byłam szczęśliwa że dziś się nigdzie nie muszę ruszać bo pierwszy dzień w którym szliśmy do liceum był piątek. Rano przeleżałam na kanapie a mama pojechała do pracy w kwiaciarni i piekarni. Oglądając telewizje natrafiłam na artykuł o Justinie Bieberze chciałam przełączyć ale zaciekawiły mnie kryzysy nowej rozpieszczonej gwiazdki. Co ciekawsze znikł w tajemniczych okolicznościach choć mni obchodziło to mnie jak zeszłoroczny śnieg. Bo w końcu to rozpieszczona gwiazdunia , pewnie siedzi w swoim jacuzzi. W domu rozległ się dzwonek do drzwi , leniwie wstałam z kanapy i otworzyłam drzwi.
- hej!- przyszedł lizusek choć nie wyglądał już tak lizuskowo.
-hej?
-czy masz pożyczyć kilo cukru?
-Aż kilo? Chyba tyle nie mam ? Sprawdze w spirzarni a ty usiądz w kuchni ok ?
-ok. -i poszedł usiąść do kuchni.
Nagle zadzwonił telefon co okazało się nie mój lecz jego szybko wziełam z spiżarni cukier i za ściany przysłuchiwałam się rozmowie.
- już wszystko załatwione prasa już wie?- pytał się do telefonu
-tak.-z słuchawki donosił nie wyraźny głos.
I łups podknełam się a on szybko się rozłączył. Teraz już wiedziałam , żema coś do ukrycia.

Ps. Na dole jak wygląda Jus



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz